![]() wyprawa trasa relacja zdjęcia |
Dlaczego akurat Wenezuela i dlaczego właśnie wtedy? To pytanie slyszałem i przed wyjazdem, i po powrocie wiele razy. Moja odpowiedź zwykle wyglądała mniej więcej tak: Jest to bardzo ciekawy kraj, przez wszystko to, co można nazwać kulturą latynoską. To można powiedzieć o każdym kraju w Ameryki Południowej czy Łacińskiej. Ale Wenezuela ma dużo więcej: fantastyczną przyrodę i krajobrazy, i to w dodatku na stosunkowo niedużym terenie (kraj ten jest trzy razy większy od Polski, ale o wiele mniejszy od Brazylii czy Argentyny). Jest tam wybrzeże morza karaibskiego - plaże z palmami kokosowymi, rafy koralowe, laguny. Jest wielka rzeka Orinoko płynąca z dżungli tropikalnej aż do gigantycznej delty, którą tworzy wpadając do oceanu. Jest przepiękna roślinność oraz zwierzęta jak z filmów przyrodniczych. Są wysokie na 5000 metrów Andy oraz słynne płaskie góry zwane tepui. Są tysiące wodospadów, wliczając w to ten najwyższy na świecie - Salto Angel (979 m. spadku wody)! I cala masa innych atrakcji. Poza tym przez aktualną sytuację polityczną tani był i bilet lotniczy, i wszystko na miejscu (bo w ogóle nie było turystów!). Dlaczego teraz? Bo chciałem zobaczyć Wenezuelę właśnie w trakcie tych przejść politycznych, chciałem być ich świadkiem, móc obserwować i słuchać ludzi, którzy tam żyją. A ostatnim argumentem była możliwość zobaczenia końcowych, najważniejszych dni karnawału w Ameryce Południowej! Trzeba też szczerze przyznać, że długo rozważaliśmy, czy chcemy się tam pchać. Wiedzieliśmy o trwającym od początku grudnia strajku generalnym. Wiedzieliśmy też o dość znacznych zagrożeniach przestępczością pospolitą. Ale po długim zastanowieniu, mimo tego, co przytaczam poniżej, postanowiliśmy jechać i po prostu uważać na siebie i nie pchać się specjalnie w niebezpieczne sytuacje. I warto było! Oto co UK Foreign Office pisało o Wenezueli, gdy się tam wybieraliśmy (18/12/2002): You should avoid travel to Venezuela, including the island of Margarita, for the time being because of the serious political situation and shortages of food and fuel. If you do have to travel to Venezuela, you should take great care with your security arrangements. If you are already in Venezuela, you should leave the country unless you consider your presence there is essential. [...]... oraz US Departament of State (10/12/2002): U.S. citizens are warned to defer all travel to Venezuela at this time, and those already in Venezuela are urged to consider departing. [...]I jeszcze historia z Lonely Planet: Be careful of the Caracas airport taxi services! My two companions were robbed at gunpoint by one of the "official" airport taxi drivers in June. He had the uniform, badge and everything. He took us to his taxi in the airport parking lot, then another guy joined him, who was the driver. Half an hour in to the journey he pulled out a gun and took cash, credit cards and passports. He also took an expensive camera, but later returned the passports when he dumped us on the streets of the slums late at night with no money. Not a great first day of a one year, round the world backpacking endeavour! Be careful, and make sure that you only have ONE taxi driver! Ciekawe strony o Wenezueli:
© Sebastian Lopienski |
![]()
|
||||
| ||||||